Joga blog Czy joga jest nudna?

Czy joga jest nudna?



Wiele osób, które chcą zacząć swoją przygodę z jogą obawia się, że zajęcia będą nudne. Często myślą, że będą musiały siedzieć przez godzinę w kwiecie lotosu i medytować.

Czy joga naprawdę musi być nudna? Czy są to zajęcia, na których trzeba zachować spokój i powagę? Czy można się pośmiać i wesoło spędzić czas? Zaraz spróbuję rozwiać te wątpliwości :).

Pamiętam jedne z pierwszych zajęć jogi, w których uczestniczyłam. I nie czekajcie teraz na opowieść w stylu: ,,Poszłam na lekcje jogi i od razu poczułam, że to jest droga, którą chcę kroczyć”.

Było w porządku, ale przeraziła mnie cisza i kamienne twarze nauczycielki oraz uczestników zajęć. Czułam się rozciągnięta i zrelaksowana, ale nie miałam ochoty wrócić na jogę.

Kiedy już zaczęłam uczyć, stwierdziłam, że chcę, aby moje lekcje były czymś więcej niż ,,ćwiczeniami”. Chciałam aby były spotkaniem. Nie spotkaniem nauczyciela z uczniami, bo to tworzy dystans. Nauczyciel często kojarzy się z kimś, kto jest ,,nad nami”, z kimś kto ,,rządzi”. A tak naprawdę ja też jestem uczniem moich Joginów, to od nich uczę się najwięcej. Chciałam zatem, aby było to spotkanie równych sobie Joginów i Joginek. A przecież kiedy jesteśmy ze swoimi przyjaciółmi i znajomymi, to nigdy nie jest ponuro…

Dlaczego wierzę, że ta wesoła atmosfera sprzyja ćwiczeniom i naszym ciałom? Nasze ciało jest niezaprzeczalnie powiązane z naszymi emocjami. Kiedy jesteśmy zestresowani, to zaczynamy szybko i płytko oddychać, a nasze mięśnie się spinają. Natomiast w środkowisku, w którym dobrze się czujemy, nasz umysł i ciało są odprężone. Z takim zrelaksowanym ciałem łatwiej się pracuje. Możemy zrobić więcej, głębiej i świadomiej. Wierzę, że wówczas ćwiczenia, które wykonujemy są bardziej efektywne.

Poza tym, ciepła atmosfera zachęca uczestników zajęć do zadawania pytań prowadzącemu, a to jest szalenie istotne. Niekiedy ćwiczący nie są do końca przekonani, co powinni odczuwać w danej asanie lub czy wykonują ją dobrze. Jednak nie czują się wystarczająco pewnie, aby zadać pytanie. W konsekwencji nie wynoszą z asany tego, co by mogli.

Ponadto kiedy Jogini czują się ze sobą komfortowo, zaczynają mówić o rzeczach tudnych. Niekiedy wchodzą i od progu krzyczą ,,Nie chciałam/em dzisiaj przyjść, ale musiałam/em Wam o czymś opowiedzieć”. I po kilku minutach plotkowania możemy zacząć ćwiczyć już z oczyszczonym umysłem. Niekiedy bowiem wystarczy coś powiedzieć głośno i od razu ponownie zaczynamy odczuwać lekkość w duszach.

Przyjazne otoczenie wpływa również pozytywnie na nasza wewnętrzna motywację. Kiedy wiemy, że spotkamy się, aby miło spędzić czas ( a nie robić deski i chaturangi), to zapewne chętniej biegniemy na zajęcia :).

Wracając do pytania ,,Czy joga jest nudna?”. Oczywiście, że nie. Niekiedy przestrzeń jest nudna lub ponura, ale nie sam system. Joga jest piękna, bo łączy, daje zrozumienie i wsparcie. Na jodze obce sobie osoby przytulają się i doradzają sobie.

Na jodze śmiejemy się, płaczemy, uśmiechamy i dajemy to, co w nas najpiękniejsze. Wymieniamy się pozytywną energią, a tą złą wyrzucamy za okno :).

Namaste.

Gracja

https://www.gracjana.pl/

PS

Pozdrowienia dla Ani i Marty, których rozmowy były inspiracją do napisania tego artykułu :*.

Tagi: , , , , , ,